You are here: Home > Ekologia > Proces samooczyszczania rzeki

Proces samooczyszczania rzeki

Proces samooczyszczania rzeki, następujący wzdłuż jej biegu, eliminuje stopniowo zanieczyszczenia, jeśli nie dostaną się do rzeki substancje trujące, których organizmy żywe nie są w stanie zneutralizować. Rzeka, do której następuje stała dostawa ładunku zanieczyszczeń, przekraczającego możliwości jej samooczyszczania, znajduje się w stanie ciągłego zdegradowania. Jej rekultywacja wymaga restrykcyjnego przestrzegania norm zrzutu ścieków na całej długości. Możliwe jest osiągnięcie wymaganego stanu czystości wód w Polsce, jeżeli wszyscy użytkownicy zasobów wodnych będą przestrzegać odpowiednich norm. Przykładów udanej rekultywacji rzek nie brakuje (Ren, Tamiza).

Częściowe tylko oczyszczanie wody zmusza nas do ponoszenia znacznych wydatków na jej uzdatnianie dla celów spożywczych. Inne problemy towarzyszą głębinowym ujęciom wody, których uzdatnianie polega przede wszystkim na odżelazianiu i odmanganianiu wody, inne zaś — ujęciom powierzchniowym.

W tym drugim przypadku są one pochodną stanu czystości pobieranej wody. Smak i zapach tego, co płynie w naszych kranach, zależy w ostateczności od sposobów uzdatniania wody oraz (coraz rzadziej) od stanu rur doprowadzających. Schemat procesu uzdatniania przypomina schemat oczyszczania ścieków. Z wody eliminowane są najpierw — za pomocą krat i sit — zanieczyszczenia mechaniczne, wytrącane są następnie zawiesiny i woda poddawana jest filtrowaniu. Najdrobniejsze zawiesiny (cząsteczki ilaste, substancje humusowe, bakterie, glony) usuwane są w procesie koagulacji. Wodę można także w razie potrzeby poddać odżelazianiu, zmiękczaniu (proces usuwania związków Ca i Mg – powodujących twardość wody), odkrzemianiu i innym — niezbędnym dla uzdatnienia — procesom. Ostateczną instancją czyszczącą jest dezynfekcja, wykonywana przeważnie przez ogrzewanie, napromieni o wy wan i e, chlorowanie, fluorowanie lub ozonowanie. Chlorowanie jest coraz częściej zastępowane stosowaniem dwutlenku chloru CIO,. Pozwala to uniknąć skażenia wody onkogennymi substancjami, np. trihalometanem, który powstaje w wyniku reakcji chloru ze związkami organicznymi.

Ponieważ wymiana wód w jeziorach odbywa się o wiele wolniej niż w rzekach, szczególnie aktualne jest tu hasło: łatwiej chronić niż rekultywować. Rekultywacja jest środkiem ostatecznym, w dodatku drogim i często mało skutecznym. Podstawowym więc zadaniem jest właściwa ochrona wód jeziornych przed skażeniem. Dostatecznie szybkie powstrzymanie dopływu zanieczyszczeń do jeziora, tzn. natychmiast, gdy zostaną zauważone przejawy eutrofizacji, może — w przypadku podjęcia środków zapobiegawczych — doprowadzić do przywrócenia mu pierwotnego stanu trofii. Tak stało się np. w jeziorze Waszyngton w stanie Waszyngton w północno – zachodniej części USA (nie mylić ze stolicą USA). Zmiana typu użytkowania gruntów w zlewni jeziora z gospodarki farmerskiej na użytkowanie rekreacyjne oraz powstrzymanie dopływu ścieków w 1963 roku spowodowało powrót do stanu pierwotnego po okresie 10 lat.

Ochrona wód sprowadza się do niezanieczyszczania jej substancjami wywołującymi jakiekolwiek zmiany w funkcjonowaniu ekosystemu jeziornego. W szczególności zalecane sąnastępujące przedsięwzięcia zapobiegające dostawie zanieczyszczeń:

♦oczyszczanie mechaniczno – biologiczne ścieków spuszczanych do jeziora — ze szczególnym uwzględnieniem ładunku fosforu (eutrofizacja!); specjalną uwagę zwrócić należy na ośrodki wypoczynkowe,

♦produkcja środków piorąco – czyszczących nie zawierających najbardziej szkodliwych polifosforanów,

♦pielęgnowanie i utrzymywanie pasów roślinności brzegowej i przybrzeżnej, która przechwytuje dużą część ładunku biogenów dopływających ze spływem powierzchniowym i podziemnym oraz wbudowuje je w biomasę,

♦ekologizacja rolnictwa w zlewni jeziora, czyli zastosowanie takiego sposobu gospodarowania, który ogranicza do minimum spływ nawozów i środków ochrony roślin do jeziora; szczególnie ważną rolę spełniają tu użytki ekologiczne; dobre wyniki przynieść może także wspomniana niżej budowa rowów opaskowych wokół jezior, przechwytujących wodę spływającąz pól. Woda ta może być — przy użyciu systemu pomp — przerzucana powtórnie na pole, co daje podwójną oszczędność: nawozów, odpływających z wodą z pól i traconych bezpowrotnie oraz wody, co jest bardzo istotne w naszym kraju, w którym rolnictwo zużywa jej bardzo dużo, także w sezonie deficytowym,

► umiejętne stosowanie zabiegów melioracyjnych nie dopuszczających do przesuszenie gruntu; przesuszenie torfowisk prowadzi do rozkładu materii organicznej budującej torf (murszenie) i dostawy biogenów do wód,

►stosowanie zamkniętych obiegów wody w zakładach przemysłowych korzystających z wód jeziora,

►takie planowanie lokalizacji ośrodków wypoczynkowych, aby nie została przekroczona pojemność rekreacyjna zlewni; nadmierna ilość osób wypoczywająca na danym terenie powoduje trwałe zmiany degradacyje zarówno w wodach jeziora jak i w jego okolicach,

►budowa rowów opaskowych wokół jeziora, przechwytujących spływające zanieczyszczenia i odprowadzające je poza obręb bezpośredniej zlewni; udanym przykładem rekultywacji tym sposobem jest przywrócenie jeziora Bikcze na pojezierzu Łęczyńsko – Włodawskim do stanu mezotrofii, podczas gdy przed podjęciem zabiegów jezioro wykazywało silny stan eutrofii; odcięcie dopływu biogenów umożliwiło rozwój torfowisk przejściowych i wysokich wokół jeziora, co z kolei zagraża przejściu w stan dystrofii.

►ograniczenie działalności hydrotechnicznej do minimum,

►ograniczenie emisji zanieczyszczeń gazowych, aby uniknąć zakwaszenia jezior z powietrza.

Comments are closed.