You are here: Home > Ekologia > Degradacja wywołana eksploatacją surowców

Degradacja wywołana eksploatacją surowców

Górnictwo wywiera znaczny wpływ na stosunki wodne, odnoszący się zarówno do wód podziemnych, jak i powierzchniowych. Ich przobrażenie następuje w wyniku kilku zjawisk. Jednym z nich jest zapadanie się powierzchni ziemi w rejonach położonych nad kopalniami głębinowymi, co powoduje podtapianie lub nawet zatapianie poszczególnych obszarów, ponieważ w obniżonym rejonie podnosi się zwierciadło wód gruntowych; zjawisko to występuje często na Górnym Śląsku. Inne zjawisko to niezbędne w procesie eksploatacji odwadnianie kopalń, zarówno głębinowych jak i odkrywkowych, co powoduje powstanie leja depresyjnego w wodach podziemnych i towarzyszące mu przeobrażenie stosunków wód gruntowych i powierzchniowych; skrajnym tego przykładem jest zniknięcie rzek i jezior w strefie zasięgu leja; innym skutkiem jest obniżanie zwierciadła wód w’ studniach przydomowych. Odwadnianie jest także przyczyną zmian w bilansie wód powierzchniowych, do których odprowadzane są drenowane z kopalni wody, powodując dodatkowo ich poważne zanieczyszczenie, ponieważ wody kopalniane są bardzo często silnie zmineralizowane i ponadto zanieczyszczone mechanicznie. Podczas opadów deszczu następuje wymywanie rozpuszczalnych substancji mineralnych ze skał płonych, odłożonych na hałdach, i przedostawanie się ich do wód podziemnych i powierzchniowych.

Szacunkowo 1,5% (obszar równy powierzchni wszystkich parków narodowych i rezerwatów w Polsce) powierzchni kraju objęte jest drenażem górniczym, następującym we wszystkich niemal typach warstw wodonośnych. Tylko 30% wód wypompowywanych z kopalń Górnośląskiego Zagłębia Węglowego jest zagospodarowywana. Reszta spuszczana jest do wód powierzchniowych, co powoduje znaczne przekroczenia norm czystości w tych rzekach. Zrzut soli (przede wszystkim chlorków Cl i siarczanów S04 ) do Wisły wynosi ok. 7 tys. ton w ciągu doby, co daje wartość ponad 2 min ton na rok. Dla porównania roczne wydobycie soli kamiennej w Polsce wynosi 4 min ton. Zasolenie wód odprowadzanych z kopalni wynosi od kilku do ok. 80 g/dm3 dla wód z dolnych poziomów kopalni. Ponad 3.000 ton na dobę odprowadzają tylko cztery kopalnie, które są jednakże bardzo ważne, gdyż dostarczają 20 min ton wysokoenergetycznego węgla rocznie. Stężenie soli w wodach Wisły przekracza już 7 g/dm3. Dla porównania — średnie zasolenie Oceanu Światowego wynosi 35 g/dm3, zaś zasolenie wód Bałtyku 7 – 8 g/dm3, czyli 7-8 promile. Czyżbyśmy więc już mieli „Polskę od morza do morza”? Sądząc po wskaźniku zasolenia wód — tak. Graniczna wartość zasilenia wód śródlądowych III klasy, która wynosi 0,4 g/dm3, czyli 400 mg/dm. przekroczona została już nawet w Warszawie. Zasolone wody rzeczne przyczy niająsię do znacznego nasilenia procesów korozji i niszczenia urządzeń brzegowych, mostów, taboru pływającego, ujęć wody, a także podrażają koszty uzda niania wody dla celów przemysłowych i komunalnych. Zmieniają również skł. flory i fauny, eliminując gatunki mało odporne na wysokie zasolenie.

Jednym ze skutków istnienia leja depresyjnego jest zmiana charakteru rzek z drenującego (normalną funkcją rzeki jest odprowadzanie wód z danego rejonu, które spływają do niej drogą powierzchniową i podpowierzchniową) na infiltrujący: woda rzeczna wsiąka w odwodnione podłoże. W Dolnośląskim Zagłębiu Węglowym tego typu zmiana dotyczy odcinków rzek o łącznej długości 15 km.

Pozyskiwanie węgla brunatnego w Polsce odbywa się w kopalniach odkrywkowych. Największa kopalnia w Bełchatowie, drenując kilka poziomów wodonośnych, spowodowała powstanie leja depresyjnego o powierzchni 450 km2, zaś jego zasięg do roku 2000 ma wzrosnąć do 1300 km2 (jest to powierzchnia równa prostokątowi o wymiarach 50 km na 26 km). Woda pompowana w Bełchatowie jest bardzo czysta, spełnia wymagania stawiane wodzie pitnej. 20% jej całkowitej ilości wykorzystuje Elektrownia Bełchatów, zaś reszta spuszczana jest bezsensownie do rzeki Widawki. To kolejny przykład marnowania zasobów środowiska na wielką skalę.
Zbiorniki wodne nie tylko powstają w wyniku osiadania gruntów, ale także giną— w wyniku istnienia leja depresyjnego. W rejonie Olkusza, gdzie pozyskujemy rudy cynkowo – ołowiowe, zniknął zalew Laski oraz cieki powierzchniowe o łącznej długości 22 km. Lej depresyjny, spowodowany eksploatacjąrudy, objął swoim zasięgiem 30 km2 powierzchni Jurajskiego Parku Krajobrazowego.

Dominującą formą pozyskiwania kopalin w Polsce jest górnictwo odkrywkowe. Łączną liczbę wszystkich odkrywek szacuje się na ok. 30.000 z czego 2500 to odkrywki duże i średnie. Największe „dziury” w ziemi kopią ogromne maszyny podczas eksploatacji węgla brunatnego. Również siarkę pozyskujemy częściowo metodą odkrywkową. Ale kopalnie odkrywkowe to także kamieniołomy, w których pozyskujemy surowce skalne, jak np. wapienie, marmury, piasek oraz zwykłe żwirownie, w których w surowiec do budowy domów zaopatruje się miejscowa ludność. Często pozostałością po eksploatacji gliny są tzw. glinianki, które — napełnione wodą— stanowią łatwo dostępne, choć często bardzo niebezpieczne kąpieliska.

Kopalń głębinowych jest w Polsce 120 i wydobywa się w nich przede wszystkim węgiel kamienny, rudy miedzi oraz rudy cynkowo — ołowiowe i baryt. Kolejnym sposobem wydobycia surowców mineralnych jest górnictwo otworowe, za pomocą którego eksploatujemy część złóż siarki w rejonie Tarnobrzega, ropę naftową i gaz ziemny oraz wody mineralne.
Największe zmiany w litosferze przynosi eksploatacja węgla brunatnego. Kopalina użyteczna zalega zwykle na głębokości od kilku do kilkudziesięciu metrów pod powierzchnią gruntu. Opłacalna ekonomicznie jest eksploatacja takich złóż, w których stosunek grubości warstwy kopaliny do nadkładu nie przekracza wartości 1:5. Jeżeli więc złoże węgla zalega na głębokości od 100 do 120 metrów, to opłaca się zdejmować 100 metrów nadległych warstw. Odkrywki eksploatacyjne przekraczają nawet głębokość 200 metrów, zaś łączna powierzchnia terenów zajętych przez kopalnictwo węgla brunatnego w Polsce wynosi 276 km2.

Jako uzupełnienie tematu o przeobrażeniach litosfery niech posłuży wykres ilustrujący masy przemieszczonej ziemi stanowiącej nadkład w górnictwie odkrywkowym. Łącznie przemieszczono w ten sposób ponad 5.3 mld ton ziemi, z czego 53% przypada na woj. piotrkowskie a 35% na woj. jeleniogórskie.
Prawidłowo prowadzona eksploatacja podziemna kopalin eliminuje do minimum możliwość powstawania szkód w postaci powierzchniowych deformacji terenu (zarówno powolnego, ciągłego osiadania terenu, jak i gwałtownych tąpnięć) poprzez stosowanie różnorodnych zabezpieczeń. Do najważniejszych należy pozostawianie tzw. filarów ochronnych, czyli nie wyeksploatowanych fragmentów pokładu oraz stosowanie tzw. podsadzki hydraulicznej i płynnej, czyli wypełnianie opróżnionych korytarzy i chodników materiałem zastępczym—piaskiem podsadzkowym, eksploatowanym m. in. z Pustyni Błędowskiej, a dziś coraz częściej skałą płoną odkładaną na hałdach, materiałem poflotacyjnym i popiołem z elektrowni. Rabunkowa eksplotacja węgla, prowadzona po wojnie, charakteryzowała się lekceważeniem wszelkich norm bezpieczeństwa, czego dowodem jest fakt, że 35% wydobytego po wojnie węgla (lata 1945 – 1982) pozyskano z filarów ochronnych. Spowodowało to na Górnym Śląsku trudne do oszacowanie szkody gospodarcze.

Podobnie zmniejszyło się stosowanie podsadzki. Gdy w połowie lat 70. 50% węgla eksploatowano z zastosowaniem podsadzki, to w 1986 już tylko — 20%. Wskutek takiego „gospodarowania” obniżenie terenu na Górnym Śląsku wynosi np. w rejonie Katowic do 23 metrów zaś w rejonie Jastrzębia do 33 metrów. Powierzchnia istniejących niecek obniżeniowych dla kopalń siarki w Jeziorku i Grzybowie (eksploatacja metodą otworową) wynosi już 1300 ha i wzrośnie do prawie 5000 ha, zaś teren uległ obniżenu do 9 metrów.

 

Comments are closed.